8 maja 2017

Test dmuchanych bojek pływackich – Safe4Sport

Po lewej różowa PerfectSwimmer+Pink po prawej MasterSwimmer fot. D.Szymborska


Pewno nie tylko ja nie mogę się doczekać ciepłej wody w jeziorze albo morzu, albo będąc mniej wymagającą nielodowatej… Pływanie w jeziorach, morzu to cudowna przygoda, choć teraz modniejszy jest termin "wody otwarte"! WO albo jak kiedyś jeziora, rzeki, zalewy czy morze są niebezpieczne. Nawet najlepszego pływaka może złapać skurcz, może się zakrztusić. Oczywiście sytuacją idealną jest pływanie pod opieką ratownika, ale ile z nas ma możliwość odbyć trening w obecności ratownika na kajaku a drugiego na brzegu? A o bezpieczeństwo trzeba dbać! Kiedyś były tylko plastikowe „pamelki” – mam taką, wisi na wieszaku w przedpokoju, czasem spada, ale jest sprawdzona i ma wygodne uchwyty, czeka na sezon.

Na razie na basenie, pogoda nie sprzyja, a ja z tych co bardzo źle znoszą zimno – test bojek Safe4sport – jedna różowa (tak oczywiście od razu dostaje punkty za kolor, na samym starcie) druga pomarańczowa.

Bojka asekuracyjna PerfectSwimmer+Pink, to bardzo praktyczne rozwiązanie pływackie – poręczna, mała po złożeniu, bardzo dobrze widoczna z daleka. Producent podaje, że ma wyporność około 90N. Bojka jest bardzo prosta w obsłudze – najpierw do głównej komory wkładamy rzeczy, których np. nie chcemy zostawiać na brzegu – kluczyki do auta, portfel ba nawet telefon (sprawdziłam wszystkie przedmioty były suche po zamoczeniu bojki w wodzie), zgodnie z instrukcją zwijamy bojkę, zapinamy i na samym końcu nadmuchujemy. Potem przypinamy bojkę do specjalnej uprzęży, którą zakładamy na siebie – pasek w talii. Potem musimy jeszcze wyregulować długość paska, tak by nie kopać nogami w czasie płynięcia w bojkę i możemy bezpiecznie trenować. Jak wyjdziemy na ląd to spuszczamy powietrze z bojki, rozpinamy i wyjmujemy (suche) rzeczy, które tam przechowywaliśmy.

Drugą bojką tego samego producenta jest bojka MasterSwimmer, ma jeszcze większą wyporność (140N), dodatkowo jest wykonana z grubego materiału odpornego na przerwania, wszystkie szwy są wzmocnione taśmą, jakby tego było mało bojka posiada specjalne uchwytu – gdy osłabniemy w wodzie, złapie nas skurcz to nawet jedną ręką bez problemu chwycimy bojkę. Model MasterSwimmer pozwala zapakować nie tylko dokumenty, klucze czy portfel, zmieszczą się też tam buty biegowe. Piszę o tym dlatego, że cudownym treningiem jest przepłynięcie jeziora, wyjście na brzeg i….ubranie suchych butów biegowych i powrót do punktu startu wzdłuż jeziora czy też po lesie. Do bojki oprócz butów zmieści się mały plecaczek biegowy, do którego zapakujemy MasterSwimmera i wyruszymy na nasz kolejny trening. Oczywiście coś za coś – bojka jest cięższa i zajmuje więcej miejsca – ale i tak w porównaniu z „pamelką” to nie mamy powodów do narzekania – złożona na płasko – zajmuje bardzo mało miejsca w szafie!


Bojki zajmują bardzo mało miejsca - złożone na płasko fot. D.Szymborska



Super praktyczne i do tego śliczne bojki asekuracyjne fot. D.Szymborska

MasterSwimmer - tutaj to można zapakować dużo rzeczy! fot. D.Szymborska

Praktyczny schowek w bojce PerfectSwimmer+Pink fot. D.Szymborska

Bojka MasterSwimmer ma dwa praktyczne uchwytu ułatwiające chwycenie się, gdy potrzebujemy asekuracji w wodzie fot. D.Szymborska

Nie mogę się doczekać WO czyli morza, jeziora i rzeki....fot. D.Szymborska


Teraz to już bardzo nie mogę się doczekać ciepłej pogody i wyjazdu nad zalew czy jezioro…

Podsumowując – różowa dla wszystkich, duża z uchwytami dla tych, którzy potrzebują pakownego „worka” transporotowego. Pomarańczowa – MasterSwimmer dla tych, którzy są troszkę mniej uważni i wolą mieć pewność, że bojka nie przedziurawi się czy to w transporcie czy na brzegu. Wreszcie MasterSwimmer to bojka dla tych, którzy chcą mieć poczucie bezpieczeństwa i możliwość chwycenia bojki za uchwyt w dowolnym momencie – jednym słowem coś dla początkujących pływaków jak i tych, co to lubią przepłynąć na drugą stronę rzeki czy jeziora… Wreszcie co bardzo ważne obydwie bojki gwarantują, że to co schowamy do komory będzie tak samo suche gdy wbiegamy do wody jak i gdy z niej wychodzimy po skończonym treningu!


2 komentarze:

  1. Noo ta z tym praktycznym schowkiem bardzo fajna. Przydatna rzecz szczególnie na urlopie. Szkoda, że nie mieliśmy takich ze sobą w Tajlandii ZRZUĆ BRZUCH ZAPRASZAM :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miły komentarz, kolejnego z reklamą - odsyłaczem już nie opublikuję :( pozdrawiam i zapraszam do dyskusji a nie reklamy!

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa